Ciasto z dodatkiem startego, czerwonego buraczka jest zapewne wszystkim znane, moje wyszło bardzo smaczne. wilgotne i czekoladowe, rozwarstwiło się trochę na dole co absolutnie nie ma większego znaczenia :)
Następnym razem z cala pewnością zrobię inna polewę, bo tej wyszło zbyt dużo i mimo, iż zmniejszyłam ilość cukru pudru , to jednak polewa jest zbyttttt słodka...
Przepis na podstawie przepisu z tego bloga :)
Składniki :
1 tabliczka czekolady mlecznej (100 g )
1 tabliczka czekolady gorzkiej (100 g )
100 g ciemnego cukru
100 ml kefiru
40 ml oleju
100 g maki pszennej
1 średniej wielkości ugotowany, starty na drobnych oczkach buraczek
1 łyżeczka sody do wypieków
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Polewa :
200 g cukru pudru
50 g masła (temperatura pokojowa )
125 g serka (typu philadelphia )
Czekolady, z dodatkiem oleju, roztopić w rondelku.
Jajka ubić z cukrem do powstania gęstej, puszystej konsystencji. Do jajek dodać roztopiona czekoladę, kefir, wymieszać delikatnie. Następnie dodać startego buraczka, rowniez wymieszać.
Na końcu dodać wymieszane, suche składniki. Połączyć mieszając do powstania jednolitej masy.
Masę przelać do wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą ,małej tortownicy .
Wstawić do nagrzanego do 180 C piekarnika i piec około 30-40 minut.
Gdy ciasto się upiecze , pozostawić do wystygnięcia.
Polewę przygotowujemy miksując 3 składniki. Pokrywany przestygnięte ciasto, dekorujemy według uznania :)
Smacznego :)
ale apetyczne:)
OdpowiedzUsuń:)
Usuń